MAJJHIMA
NIKâYA II
M. 55 Do Jivaki
1. Tak usłyszałem. Przy pewnej okazji Zrealizowany mieszkał w
Rajagaha w Gaju Mango Jivaki Komarabhacca.
2. Wtedy Jivaka Komarabhacca udał się do Zrealizowanego i po
złożeniu mu hołdu, usiadł z boku i rzekł do Zrealizowanego:
3. „Czcigodny panie, usłyszałem tak: 'Zabijają żywe istoty dla
pustelnika Gotamy; pustelnik Gotama świadomie je mięso przygotowane
dla niego ze zwierząt zabijanych specjalnie dla niego'. Czcigodny
panie, kiedy tak mówią, czy mówią to co głosi
Zrealizowany bez
błędnego go reprezentowania tym co sprzeczne z faktami? Czy
wyjaśniają to zgodnie z Dhammą, w taki sposób, że nie ma w tym
nic co dawałoby grunt pod uprawnioną krytykę tych założeń?"
4. „Jivaka, ci którzy tak mówią, nie mówią zgodnie
z tym co
zostało przeze mnie powiedziane, ale błędnie mnie reprezentują
tym co jest nieprawdą i sprzeczne z faktami.
5. Jivaka, powiadam, że są trzy przypadki w których mięso nie
powinno być jedzone: kiedy jest widziane, słyszane, czy
podejrzewane (że żyjąca istota została zabita dla mnicha).
Powiadam, że mięso nie może być jedzone w tych trzech
przypadkach. Powiadam, że są trzy przypadki w których mięso może
być jedzone: kiedy nie jest widziane, słyszane, czy podejrzewane
(że żyjąca istota została zabita dla mnicha). Powiadam, że mięso
może być jedzone w tych trzech przypadkach.
6. Tu Jivaka pewien mnich żyje w zależności od pewnej wioski czy
miasta. Trwa wypełniając jedną czwartą umysłu przyjaznością i
tak samo drugą część, tak samo trzecią część i tak samo
czwartą część i także poniżej jak i powyżej i dookoła; trwa
rozciągając równo na cały świat swój umysł przepełniony
przyjaznością, obfity, wzniosły, niezmierzalny i wolny od
dolegliwości. Wtedy gospodarz lub syn gospodarza przychodzi do niego
i zaprasza go na posiłek następnego dnia. Mnich akceptuje, jeśli
chce. Kiedy noc jest skończona, rano ubiera się i zabiera swą
miskę i zewnętrzną szatę, idzie do domu tego gospodarza czy syna
gospodarza i siada na przygotowanym miejscu. Wtedy gospodarz czy syn
gospodarza ofiaruje mu jedzenie. Nie myśli on: 'Jak to dobrze, że
gospodarz czy syn gospodarza serwuje mi dobre ofiarowane jedzenie!
Żeby tylko gospodarz czy syn gospodarza mógł zaserwować mi takie
jedzenie w przyszłości!' Nie myśli w ten sposób. Je to jedzenie
bez bycia przywiązanym do niego, zaślepionym nim, całkowicie nim
zajętym, widząc niebezpieczeństwo i rozumiejąc ucieczkę od tego.
Jak myślisz Jivako? Czy ten mnich przy takiej okazji wybiera na
swoje utrapienie, czy na utrapienie kogoś innego, czy na utrapienie
obu?” „Nie, czcigodny panie”. „Czy ten mnich utrzymuje się na
nienagannym jedzeniu przy tej okazji?”
7. „Tak czcigodny panie. Słyszałem to czcigodny panie: 'Brahma
trwa w przyjazności. Czcigodny panie, Zrealizowany jest moim
widocznym światkiem tego, bo Zrealizowany trwa w przyjazności”.
„Jivaka, wszelkie pożądanie, wszelka nienawiść, wszelkie
złudzenie przez które zła wola mogłyby powstać u mnie, zostały
porzucone przez Tathagatę, ucięte u korzenia, uczynione jak palmowy
pieniek, usunięte, także nie są one już dłużej podmiotem
przyszłego powstania. Jeżeli mówiłeś w odniesieniu do tego,
wtedy się z tobą zgodzę”. „Czcigodny panie, to co powiedziałem
odnosiło się dokładnie do tego”.
8-10. Tu Jivaka pewien mnich żyje z zależności od pewnej
wioski czy
miasta. Trwa wypełniając jedną czwartą umysłu
współczuciem ... radością ... równowagą i tak samo drugą część, tak
samo
trzecią część i tak samo czwartą część i także poniżej jak
i powyżej i dookoła; trwa rozciągając równo na cały świat
swój
umysł przepełniony równowagą, obfity, wzniosły,
niezmierzalny i wolny od dolegliwości. Wtedy gospodarz lub syn
gospodarza przychodzi do niego i zaprasza go na posiłek następnego
dnia. Mnich akceptuje, jeśli chce. Kiedy noc jest skończona, rano
się ubiera i zabiera swą miskę i zewnętrzną szatę, idzie do
domu tego gospodarza czy syna gospodarza i siada na przygotowanym
miejscu. Wtedy gospodarz czy syn gospodarza ofiaruje mu jedzenie. Nie
myśli on: 'Jak to dobrze, że gospodarz czy syn gospodarza serwuje
mi dobre ofiarowane jedzenie! Żeby tylko gospodarz czy syn
gospodarza mógł zaserwować mi takie jedzenie w przyszłości!' Nie
myśli w ten sposób. Je to jedzenie bez bycia przywiązanym do
niego, zaślepiony nim, całkowicie nim zajęty, widząc
niebezpieczeństwo i rozumiejąc ucieczkę od tego. Jak myślisz
Jivako? Czy ten mnich przy takiej okazji wybiera na swoje utrapienie,
czy na utrapienie kogoś innego, czy na utrapienie obu?” „Nie
czcigodny panie”. „Czy ten mnich utrzymuje się na nienagannym
jedzeniu przy tej okazji?”
11. „Tak czcigodny panie. Słyszałem to czcigodny panie: 'Brahma
trwa w równowadze. Czcigodny panie, Zrealizowany jest moim
widocznym
światkiem tego, bo Zrealizowany trwa w równowadze”. „Jivaka,
wszelkie pożądanie, wszelka nienawiść, wszelkie złudzenie przez
które zła wola, niezadowolenie czy awersja mogłyby powstać u
mnie, zostały porzucone przez
Tathagatę, ucięte u korzenia, uczynione jak palmowy pieniek,
usunięte, także nie są one już dłużej podmiotem przyszłego
powstania. Jeżeli mówiłeś w odniesieniu do tego, wtedy się z
tobą zgodzę”. „Czcigodny panie, to co powiedziałem odnosiło
się dokładnie do tego”.
12. „Jeżeli ktoś zabija żywą istotę dla Tathagaty, czy dla
jego ucznia, gromadzi on wielką przewinę w pięciu przypadkach.
Kiedy mówi: 'Idź przyprowadź tą żywą istotę' – to jest
pierwszy przypadek w którym gromadzi on wielką przewinę. Kiedy
ta
żywa istota doświadcza bólu i smutku prowadzona na powrozie – to
jest drugi przypadek w którym gromadzi on wielką przewinę. Kiedy
mówi: 'Idź i zabij tą żyjącą istotę' – to jest trzeci
przypadek w którym gromadzi on wielką przewinę. Kiedy ta istota
doświadcza bólu i smutku będąc zabijaną – to
jest czwarty przypadek w którym gromadzi on wielką przewinę.
Kiedy
zaopatruje Tathagatę czy jego ucznia w jedzenie które nie jest
dozwolone – to jest piąty przypadek w którym gromadzi on wielką
przewinę".
13. Kiedy to zostało powiedziane, Jivaka Komarabhacca rzekł do Zrealizowanego: To cudowne, czcigodny panie, to wspaniałe! Mnisi utrzymują się na dozwolonym jedzeniu. Mnisi utrzymują się na nienagannym jedzeniu. Znakomicie, czcigodny panie, Znakomicie, czcigodny panie! Dhamma została wyjaśniona na wiele sposobów przez Zrealizowanego, tak jakby ustawił on właściwie to co zostało przewrócone, odsłaniając ukryte, pokazując drogę temu kto zagubiony, trzymając lampę w ciemności dla tych ze wzrokiem by zobaczyli formy. Biorę schronienie u Zrealizowanego jak i w Dhammie i Zgromadzeniu. Od dziś niech Zrealizowany zapamięta mnie jako wyznawcę, który udał się do niego po schronienie".