MAJJHIMA
NIKâYA II
M. 83 Król
Makhadeva
1. Tak usłyszałem. Przy pewnej okazji Zrealizowany mieszkał w
Mithila w Gaju Mango Makhadeva.
2. Wtedy to w pewnym miejscu Zrealizowany uśmiechnął się. Czcigodnemu
Anandzie wydało się: „Jaki jest powód, jaka
przyczyna uśmiechu Zrealizowanego? Tathagatowie nie uśmiechają
się bez powodu”. Zatem ułożył szatę na jednym ramieniu i
wyciągając ręce w pozdrawiającym geście szacunku ku
Zrealizowanemu, spytał go: „Czcigodny panie, jaki jest powód,
jaka przyczyna uśmiechu Zrealizowanego? Tathagatowie nie uśmiechają
się bez powodu”.
3. Kiedyś Anando, w tym samym Mithila był król zwany Makhadevą.
Był on prawowiernym królem, który rządził zgodnie z
Dhammą.
Prowadził się w zgodzie z Dhammą, wśród braminów i
gospodarzy,
wśród mieszkańców miast i wsi i obserwował dni Uposatha
czternastego, piętnastego i ósmego.
4. Po wielu latach, po wielu setkach lat, wielu tysiącach lat,
Król
Makhadeva odezwał się do swego fryzjera w ten sposób: „Dobry
fryzjerze, kiedy zobaczysz jakieś siwe włosy na mojej głowie,
powiedz mi o tym”. „Tak panie”, odpowiedział. I po wielu
latach, wielu setkach lat, po wielu tysiącach lat, fryzjer zobaczył
siwe włosy rosnące na głowie Króla Makhadevy. Kiedy je zobaczył,
rzekł do króla: „Boscy posłańcy się pojawili, panie, widać
siwe włosy rosnące na twojej głowie”. „Zatem dobry fryzjerze,
wyrwij troskliwie te włosy pinsetą i połóż je na mojej dłoni”.
„Tak panie”, odpowiedział i wyrwał troskliwie te siwe włosy
pinsetą i położył je na dłoni króla.
Wtedy Król Makhadeva dał najlepsze miasto swemu fryzjerowi i
zawołał księcia, swego najstarszego syna i powiedział: „Czcigodny
książę: boscy posłańcy się pojawili, widać siwe włosy na
mojej głowie. Cieszyłem się ludzkimi zmysłowymi przyjemnościami,
teraz jest czas na boskie zmysłowe przyjemności. Chodź drogi
książę, obejmij królestwo. Ja zgolę swe włosy i brodę,
zawdzieję żółtą szatę i odejdę z domowego życia w bezdomność.
Drogi książę,
gdy ty także zobaczysz siwe włosy rosnące na twojej głowie, wtedy
po oddaniu twojego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po dokładnym
poinstruowaniu księcia, twego najstarszego syna, zgól swe włosy
i
brodę, zawdziej żółtą szatę i odejdź z domowego życia w
bezdomność. Kontynuuj
tą dobrą praktykę ustanowioną przeze mnie i nie bądź ostatnim
człowiekiem. Drogi książę, kiedy dwóch ludzi żyje, ten u
którego dojdzie do zerwania tej dobrej praktyki - on to jest
ostatnim człowiekiem wśród nich. Zatem drogi książę, powiadam
ci: kontynuuj tą dobrą praktykę ustanowioną przeze mnie i nie
bądź ostatnim człowiekiem”.
5.
Wtedy po oddaniu swego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po
dokładnym poinstruowaniu księcia, swego najstarszego syna w Gaju
Mango Makhadeva, zgolił swe włosy i brodę i zawdział żółtą
szatę i odszedł z domowego życia w bezdomność. Trwał
ze swym sercem
przepełnionym przyjaznością, rozciągniętą na jedną kwartę, jak
i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na czwartą
kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do wszystkich
jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym, wzniosłym,
niezmierzonym, w przyjazności bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym współczuciem, rozciągniętym na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, we współczuciu bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym radością rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w radości bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym równowagą rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w równowadze bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat.
6. Przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat, Król
Makhadeva zabawiał się dziecinnymi grami; przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat działał jako wiceregent, przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat rządził królestwem, przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat prowadził święte życie w tym Gaju Mango
Makhadeva, po zgoleniu swych włosów i brody i odejściu z
domowego życia w
bezdomność. Z uwagi na utrzymanie przy istnieniu czterech boskich
przebywań, po rozpadzie ciała, po śmierci, pojawił się w świecie
Brahmy.
7. Po wielu latach, wielu setkach lat, wielu tysiącach
lat, syn Króla Makhadevy odezwał się do swego fryzjera w ten
sposób: „Dobry fryzjerze, kiedy zobaczysz jakieś siwe włosy na
mojej głowie, powiedz mi o tym”. „Tak panie”, odpowiedział. I
po wielu latach, wielu setkach lat, po wielu tysiącach lat, fryzjer
zobaczył siwe włosy rosnące na głowie syna Króla Makhadevy.
Kiedy je zobaczył, rzekł do króla: „Boscy posłańcy się
pojawili, panie, widać siwe włosy rosnące na twojej głowie”.
"Zatem dobry fryzjerze, wyrwij troskliwie te włosy pinsetą i
połóż
je na mojej dłoni”. „Tak panie”, odpowiedział i wyrwał
troskliwie te siwe włosy pinsetą i położył je na dłoni
króla.
Wtedy syn Króla Makhadevy dał najlepsze miasto swemu fryzjerowi
i
zawołał księcia, swego najstarszego syna i powiedział: „Czcigodny
książę: boscy posłańcy się pojawili, widać siwe włosy na
mojej głowie. Cieszyłem się ludzkimi zmysłowymi przyjemnościami,
teraz jest czas na boskie zmysłowe przyjemności. Chodź drogi
książę, obejmij królestwo. Ja zgolę swe włosy i brodę,
zawdzieję żółtą szatę i odejdę w bezdomność. Drogi książę,
gdy ty także zobaczysz siwe włosy rosnące na twojej głowie, wtedy
po oddaniu twojego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po dokładnym
poinstruowaniu księcia, twego najstarszego syna, zgól swe włosy
i
brodę, zawdziej żółtą szatę i odejdź z domowego życia w
bezdomność. Kontynuuj
tą dobrą praktykę ustanowioną przeze mnie i nie bądź ostatnim
człowiekiem. Drogi książę, kiedy dwóch ludzi żyje, ten u
którego dojdzie do zerwania tej dobrej praktyki - on to jest
ostatnim człowiekiem wśród nich. Zatem drogi książę, powiadam
ci: kontynuuj tą dobrą praktykę ustanowioną przez Króla
Makhadevę i nie
bądź ostatnim człowiekiem”.
8.
Wtedy po oddaniu swego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po
dokładnym poinstruowaniu księcia, swego najstarszego syna w Gaju
Mango Makhadeva, zgolił swe włosy i brodę i zawdział żółtą
szatę i odszedł z domowego życia w bezdomność. Trwał
ze swym sercem
przepełnionym przyjaznością, rozciągniętą na jedną kwartę, jak
i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na czwartą
kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do wszystkich
jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym, wzniosłym,
niezmierzonym, w przyjazności bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym współczuciem, rozciągniętym na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, we współczuciu, bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym radością, rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w radości bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym równowagą rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w równowadze bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat.
9. Przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat, syn
Króla
Makhadevy zabawiał się dziecinnymi grami; przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat działał jako wiceregent, przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat rządził królestwem, przez osiemdziesiąt
cztery tysiące lat prowadził święte życie w tym Gaju Mango
Makhadeva, po zgoleniu swych włosów i brody i odejściu z
domiwego życia w
bezdomność. Z uwagi na utrzymanie przy istnieniu czterech boskich
przebywań, po rozpadzie ciała, po śmierci, pojawił się w świecie
Brahmy.
10. Potomkowie syna Króla Makhadevy, w liczbie
osiemdziesięciu czterech tysięcy króli w sukcesji, po zgoleniu
swych włosów i brody i zawdzianiu żółtej szaty, odeszli z
domowego życia w
bezdomność w tym Gaju Mango Makhadeva. Trwali oni ze
swymi sercami przepełnionymi przyjaznością rozciągniętą na
jedną kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę,
jak i na czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i
wszędzie, do wszystkich jak i do siebie; trwali oni ze swymi sercami
pełnymi, wzniosłymi, niezmierzonymi, w przyjazności bez wrogości
czy złej woli, rozciągając to na cały świat. Trwali oni
ze swymi sercami przepełnionymi współczuciem
rozciągniętym
na jedną kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę,
jak i na czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i
wszędzie, do wszystkich jak i do siebie; trwali oni ze swymi sercami
pełnymi, wzniosłymi, niezmierzonymi, w współczuciu bez wrogości
czy złej woli, rozciągając to na cały świat. Trwali oni
ze swymi sercami przepełnionymi radością rozciągniętą na
jedną kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę,
jak i na czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i
wszędzie, do wszystkich jak i do siebie; trwali oni ze swym sercem
pełnymi, wzniosłymi, niezmierzonymi, w radości bez wrogości czy
złej woli, rozciągając to na cały świat. Trwali oni
ze swymi sercami przepełnionymi równowagą rozciągniętą
na jedną kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę,
jak i na czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i
wszędzie, do wszystkich jak i do siebie; trwali oni ze swym sercem
pełnymi, wzniosłymi, niezmierzonymi, w równowadze bez wrogości
czy złej woli, rozciągając to na cały świat.
11. Przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat, zabawiali
się dziecinnymi grami; przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat
działali jako wiceregenci, przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat
rządzili królestwem, przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat
prowadzili święte życie w tym Gaju Mango Makhadeva, po zgoleniu
swych włosów i brody i odejściu z domiwego życia w bezdomność. Z
uwagi na
utrzymanie przy istnieniu czterech boskich przebywań, po rozpadzie
ciała, po śmierci, pojawili się w świecie Brahmy.
12. Ostatnim z tych króli był Nimi. Był on
prawowiernym królem, który rządził zgodnie z Dhammą.
Prowadził
się w zgodzie z Dhammą, wśród braminów i gospodarzy,
wśród
mieszkańców miast i wsi i obserwował dni Uposatha czternastego,
piętnastego i ósmego.
13. Pewnego razu Anando, gdy bogowie Trzydziestu-trzech
zebrali się razem i siedzieli w Zgromadzeniu Sudhamma, taka dyskusja
powstała między nimi: 'To zysk, panowie, dla ludzi z Videha, to
wielki zysk dla ludzi z Videha, że Król Nimi jest prawowiernym
królem, który rządzi zgodnie z Dhammą, jako wielki
król, który
jest ustanowiony w Dhammie. Prowadzi się w zgodzie z Dhammą,
wśród
braminów i gospodarzy, wśród mieszkańców miast i
wiosek, i
obserwuje on dni Uposatha czternastego, piętnastego i ósmego'.
Wtedy Sakka, władca bogów, odezwał się do bogów
Trzydziestu-trzech: „Dobrzy panowie, czy chcecie zobaczyć Króla
Nimi?” „Dobry panie, chcemy zobaczyć króla Nimi”. Przy tej
okazji był dzień Uposatha, piętnastego. Król Nimi umył swą
głowę i wszedł do holu wyższego placu, by obserwować Uposatha.
Wtedy tak szybko jak silny człowiek mógłby zgiąć swe
wyprostowane ramię lub wyprostować swe zgięte ramię, Sakka władca
bogów zniknął spośród bogów Trzydzisetu-trzech i
pojawił się
w obecności króla Nimi. Powiedział: „To zysk dla ciebie, wielki
zysk dla ciebie, wielki królu. Gdy bogowie Trzydziestu-trzech
zebrali się razem i siedzieli w Zgromadzeniu Sudhamma, taka dyskusja
powstała między nimi: 'To zysk, panowie, dla ludzi z Videha, to
wielki zysk dla ludzi z Videha, że Król Nimi jest prawowiernym
królem, który rządzi zgodnie z Dhammą, jako wielki
król który
jest ustanowiony w Dhammie. Prowadzi się w zgodzie z Dhammą,
wśród
braminów i gospodarzy, wśród mieszkańców miast i
wiosek, i
obserwuje on dni Uposatha czternastego, piętnastego i ósmego'.
Wielki królu, bogowie chcą cię zobaczyć. Wielki królu,
przyślę po ciebie karetę zaprzężoną w tysiąc rumaków. Wielki
królu,
wsiądź do karety bez obaw”. Król Nimi zgodził się w milczeniu.
Wtedy tak szybko jak silny człowiek mógłby zgiąć swe
wyprostowane ramię lub wyprostować swe zgięte ramię, Sakka władca
bogów zniknął sprzed oblicza Króla Nimi i pojawił się
wśród
bogów Trzydzisetu-trzech.
14. Wtedy Sakka, władca bogów, odezwał się do
woźnicy Matali w ten sposób: „Chodź, dobry Matali, przygotuj
karetę zaprzężoną w tysiąc rumaków i idź do Króla Nimi i
powiedz: 'Wielki królu, ta kareta została przysłana dla ciebie
przez Sakkę, władcę bogów. Wielki królu, wsiądź do karety
bez
obaw'”. „Niech twe słowa będą uważane za święte”,
odpowiedział Matali i przygotowawszy karetę zaprzężoną w tysiąc
rumaków, udał się do Króla Nimi i powiedział: „Wielki
królu,
ta kareta została przysłana dla ciebie przez Sakkę, władcę
bogów. Wielki królu, wsiądź do karety bez obaw. Ale
wielki królu,
jaką drogą mam cię zawieść, tą na której czyniciele zła
doświadczają rezultatów złych działań, czy tą na której
czyniciele dobra doświadczają rezultatów dobrych działań?”
„Zawieź mnie obiema drogami”.
15. Matali zabrał Króla Nimi do Zgromadzenia
Sudhama.
Sakka władca bogów, zobaczył Króla Nimi idącego z
dystansu i
powiedział do niego: „Zachodź, wielki królu, zachodź wielki
królu. Bogowie Trzydziestu-trzech chcą cię zobaczyć. Wielki
królu, ciesz się boską mocą wśród bogów”.
„Wystarczy, dobry panie. Niech woźnica zawiezie mnie
z powrotem do Mithila. Tam będę prowadził się zgodnie z Dhammą
wśród braminów i gospodarzy, wśród
mieszkańców miast i wsi,
tam będę obserwował dzień Uposatha czternastego, piętnastego i
ósmego”.
16. Wtedy Sakka, władca bogów, powiedział woźnicy
Matali: „Chodź dobry Matali, przygotuj karetę zaprzężoną w
tysiąc rumaków i zawieź boskiego Króla Nimi z powrotem do
Mithila”. „Niech twe słowa będą uważane za święte'”,
odpowiedział woźnica Matali. I po przygotowaniu karety zaprzężonej
w tysiąc rumaków, odwiózł Króla Nimi z powrotem do
Mathila. I
tam, w rzeczy samej, Król Nimi prowadził się w zgodzie z Dhammą,
wśród braminów i gospodarzy, wśród
mieszkańców miast i wiosek
i obserwował Uposatha czternastego, piętnastego i ósmego.
17. Po wielu latach, po wielu setkach lat, wielu tysiącach lat,
Król Nimi odezwał się do swego fryzjera w ten sposób:
„Dobry
fryzjerze, kiedy zobaczysz jakieś siwe włosy na mojej głowie,
powiedz mi o tym”. „Tak panie” odpowiedział. I po wielu
latach, wielu setkach lat, po wielu tysiącach lat, fryzjer zobaczył
siwe włosy rosnące na głowie króla Nimi. Kiedy je zobaczył,
rzekł do króla: „Boscy posłańcy się pojawili, panie, widać
siwe włosy rosnące na twojej głowie”. „Zatem dobry fryzjerze,
wyrwij troskliwie te włosy pinsetą i połóż je na mojej dłoni”.
„Tak panie”, odpowiedział i wyrwał troskliwie te siwe włosy
pinsetą i położył je na dłoni króla.
Wtedy Król Nimi dał najlepsze miasto swemu fryzjerowi i zawołał
księcia, swego najstarszego syna i powiedział: „Czcigodny książę:
boscy posłańcy się pojawili, widać siwe włosy na mojej głowie.
Cieszyłem się ludzkimi zmysłowymi przyjemnościami, teraz jest
czas na boskie zmysłowe przyjemności. Chodź drogi książę,
obejmij królestwo. Ja zgolę swe włosy i brodę, zawdzieję
żółtą
szatę i odejdę w bezdomność. Drogi książę, gdy ty także
zobaczysz siwe włosy rosnące na twojej głowie, wtedy po oddaniu
twojego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po dokładnym
poinstruowaniu księcia, twego najstarszego syna, zgól swe włosy
i
brodę, zawdziej żółtą szatę i odejdź w bezdomność. Kontynuuj
tą dobrą praktykę ustanowioną przeze mnie i nie bądź ostatnim
człowiekiem. Drogi książę, kiedy dwóch ludzi żyje, ten u
którego dojdzie do zerwania tej dobrej praktyki - on to jest
ostatnim człowiekiem wśród nich. Zatem drogi książę, powiadam
ci: kontynuuj tą dobrą praktykę ustanowioną przez Króla
Makhadevę i nie
bądź ostatnim człowiekiem”.
18.
Wtedy po oddaniu swego najlepszego miasta swemu fryzjerowi i po
dokładnym poinstruowaniu księcia, swego najstarszego syna w Gaju
Mango Makhadeva, zgolił swe włosy i brodę i zawdział żółtą
szatę i odszedł z domu w bezdomność. Trwał
ze swym sercem
przepełnionym przyjaznością rozciągniętą na jedną kwartę, jak
i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na czwartą
kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do wszystkich
jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym, wzniosłym,
niezmierzonym, w przyjazności bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym współczuciem rozciągniętym na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, we współczuciu, bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym radością rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w radości bez wrogości czy złej woli,
rozciągając to na cały świat. Trwał
ze
swym sercem przepełnionym równowagą rozciągniętą na jedną
kwartę, jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę, jak i na
czwartą kwartę tak i powyżej, poniżej, dookoła i wszędzie, do
wszystkich jak i do siebie; trwał on ze swym sercem pełnym,
wzniosłym, niezmierzonym, w równowadze bez wrogości czy złej
woli, rozciągając to na cały świat.
19. Przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat, Król
Nimi
zabawiał się dziecinnymi grami; przez osiemdziesiąt cztery tysiące
lat działał jako wiceregent, przez osiemdziesiąt cztery tysiące
lat rządził królestwem, przez osiemdziesiąt cztery tysiące lat
prowadził święte życie w tym Gaju Mango Makhadeva, po zgoleniu
swych włosów i brody i odejściu z domu w bezdomność. Z uwagi na
utrzymanie przy istnieniu czterech boskich przebywań, po rozpadzie
ciała, po śmierci, pojawił się w świecie Brahmy.
20. Król Nimi miał syna, nazwanego Kalarajanaka.
Nie
odszedł on z domu w bezdomność. Złamał tą dobrą praktykę. Był
on ostatnim człowiekiem wśród nich.
21. Anando, możliwe, że będziesz myślał w ten
sposób: „Z pewnością ktoś inny był Królem Makhadevą przy
tamtej okazji. Ale nie powinieneś uważać w ten sposób. Ja byłem
Królem Makhadevą przy tamtej okazji. Ustanowiłem dobrą praktykę
i późniejsze pokolenia kontynuowały tą dobrą praktykę
ustanowioną przeze mnie. Ale ten rodzaj dobrej praktyki nie prowadzi
do beznamiętności, zaniku pożądania, wstrzymania, pokoju,
bezpośredniej wiedzy, oświecenia, wygaszenia, ale tylko do
pojawienia się w świecie Brahmy. Ale jest rodzaj dobrej praktyki,
który został ustanowiony przeze mnie teraz, który wiedzie
do
beznamiętności, zaniku pożądania, wstrzymania, pokoju,
bezpośredniej wiedzy, oświecenia, wygaszenia. A co jest tą dobrą
praktyką ustanowioną przeze mnie, która prowadzi do
beznamiętności, zaniku pożądania, wstrzymania, pokoju,
bezpośredniej wiedzy, oświecenia, wygaszenia? To ta szlachetna
ośmioraka ścieżka, mianowicie właściwy pogląd, właściwa
intencja, właściwa mowa, właściwe działanie, właściwe
utrzymanie, właściwy wysiłek, właściwa uważność, właściwa
koncentracja. To jest ta dobra praktyka, ustanowiona przeze mnie,
która prowadzi do beznamiętności, zaniku pożądania,
wstrzymania, pokoju, bezpośredniej wiedzy, oświecenia, wygaszenia.
Anando, powiadam ci: kontynuuj dobrą praktykę
ustanowioną przeze mnie i nie bądź ostatnim człowiekiem. Anando,
kiedy żyje dwóch ludzi, ten u którego dojdzie do zerwania
tej
dobrej praktyki – on jest ostatnim człowiekiem wśród nich. Zatem
Anando powiadam ci: kontynuuj dobrą praktykę ustanowioną przeze
mnie i nie bądź ostatnim człowiekiem.
Oto co powiedział Zrealizowany. Czcigodny Ananda był zadowolony i ucieszony słowami Zrealizowanego.